• .

  • .

  • .

  • .

  • .

Porady

Ogród – M jak Mrówka

Kiedy zdejmować osłony z roślin?

Zima jeszcze trwa, więc nie ma się co spieszyć ze zdejmowaniem zimowych osłon z drzew, krzewów i bylin. Jednak trzeba mieć rękę na pulsie, bo pozostawienie ich zbyt długo na roślinach także może być szkodliwe. Kiedy jest najlepszy moment?

Post Kiedy zdejmować osłony z roślin? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Kiedy zdejmować osłony z roślin?Wszyscy o to pytają, ale nikt nie wie. Nie ma jednej daty wyznaczającej moment rozpoczęcia pracy. Może to być początek kwietnia albo połowa miesiąca lub jego koniec. Wszystko zależy od pogody. Utrzymujące się dłużej ciepłe dni mogą nas zachęcić do zdejmowania osłon, ale lepiej się jeszcze wstrzymać, bowiem noce z pewnością będą z przymrozkami. Zbyt wczesne odkrycie jest niebezpieczne, bo naraża rośliny na uszkodzenie podczas powrotu nocnych przymrozków. Rośliny pod osłonami są bezpieczne. Warto pamiętać, że osłony w postaci chochołów czy warstw włókniny spełniają wczesną wiosną bardzo ważne zadanie – chronią rośliny przed rozhartowaniem w ciepłe dni i zbyt wczesnym rozpoczęciem przez nie wegetacji. Z kolei zbyt długie pozostawienie ich na roślinach naraża je na przegrzanie, gnicie i porażenie chorobami grzybowymi.

Kiedy zdejmować osłony z roślin Kiedy zdejmować osłony z roślin

Kiedy odkryć rośliny?

Właściwy moment pojawi się, gdy spełnione będzie kilka warunków. Osłony zdejmujemy, gdy ziemia rozmarznie i lekko przeschnie, ale jeszcze przed rozpoczęciem wegetacji. W ciągu dnia i w nocy temperatura musi być dodatnia przynajmniej przez kilka dób. W ciągu tych dni osłony najpierw rozwiązujemy i luzujemy i dopiero gdy wiosenna aura się ustabilizuje, zdejmujemy je całkowicie. Ani włókniny, ani chochołów nie chowamy jednak zbyt głęboko, bo jest bardziej niż prawdopodobne, że będziemy musieli ponownie ich użyć, zanim całkowicie miną mroźne noce. Trochę inaczej postępujemy z krzewami i roślinami na rabatach. Kopczyki z ziemi wokół róż, bylin i powojników rozgarniamy dopiero, gdy całkowicie minie ryzyko powrotu mrozu, czyli zazwyczaj na przełomie kwietnia i maja lub nawet później.

Marek

 

Post Kiedy zdejmować osłony z roślin? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak odśnieżyć posesję?

Biały puch otulający nasz ogród to piękny widok. Jest jednak sporym utrudnieniem, gdy musimy wyjść z domu. Niestety w takim przypadku czeka nas odśnieżanie. Jak wykonać tę pracę?

Post Jak odśnieżyć posesję? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak odśnieżyć posesję? Jeśli jesteśmy właścicielami domu jednorodzinnego, to do nas należy odśnieżenie posesji. W tej pracy pomogą nam narzędzia i preparaty – spowodują, że odśnieżanie przebiegnie szybko i sprawnie.

Przydatne narzędzia ręczne do odśnieżania

Do odśnieżania niewielkich powierzchni wokół domu przydadzą nam się łopaty, szufle do odgarniania śniegu, miotły oraz odkuwacze do lodu czy ręczny pług. Podczas ich zakupu najlepiej wybierać modele sztywne, trwałe i odporne na korozję, a także lekkie i zaopatrzone w wygodne dla dłoni uchwyty, abyśmy mogli z łatwością się nimi posługiwać. W sklepach jest bardzo duży wybór narzędzi ręcznych. Kupując szuflę wybierzmy model wykonany z tworzywa (najczęściej jest to z aluminium lub polipropylen) odpornego na niską temperaturę, do których nie przykleja się śnieg. Jej krawędzie powinny być łukowato wygięte ku górze i dodatkowo wzmocnione paskiem metalu, co pozwala rozbijać nimi również cienki lód.

Jak odśnieżyć posesję Jak odśnieżyć posesję

Odśnieżanie posesji – sprzęt mechaniczny

Kiedy nasza posesja jest duża lub wiek, zdrowie sprawiają, że odśnieżanie jest dla nas zbyt ciężkie, warto zaopatrzyć się w odśnieżarki z napędem elektrycznym lub spalinowym. Te do zastosowań amatorskich w przydomowych ogrodach, przypominają kosiarki. Do odśnieżania niewielkich ogrodów przydomowych wystarczą urządzenia elektryczne. Pracują one ciszej od spalinowych, są łatwiejsze i konserwacji, a także z reguły tańsze. Ich wadą jest to, że potrzebny nam będzie dostęp do gniazdka elektrycznego w odległości nie większej niż 30 metrów. Z dłuższym kablem nie tylko ciężej manewrować, ale też wraz z długością kabla spada moc naszego urządzenia.

Jeżeli nie mamy dostępu do gniazdka elektrycznego lub mamy do odśnieżania znacznie większą powierzchnię, trzeba wybrać odśnieżarkę z silnikiem spalinowym.          

Sole i granulaty

Do posypywania chodników czy podjazdów możemy użyć specjalnych preparatów. Najczęściej wykorzystuje się sól drogową, która jest niedroga i efektywna. Sprzedawana jest w poręcznych 25 kg workach. Pamiętajmy jednak, aby soli drogowej nie stosować w ogrodzie, ponieważ jest szkodliwa dla roślin. Poza tym niszczy buty (powstają nieestetyczne i trudne do usunięcia naloty), a także może przyczynić się lub przyspieszyć korozję karoserii samochodu. Używajmy ją więc z umiarem.

Innym rozwiązaniem – bardziej praktycznym, jednak droższym, jest zakup granulatu do usuwania śniegu i lodu. Jest to specjalny preparat, który wchodząc w reakcję z lodem lub śniegiem wytwarza ciepło, topiąc go. Nie zawiera on soli, dlatego nie powoduje powstawania białego, brudzącego osadu. Nie niszczy kostki brukowej i płyt chodnikowych. Jest też o wiele wydajniejszy niż sól drogowa i w przeciwieństwie do niej może być stosowany przy temperaturze dochodzącej nawet do -40°C.

Asia

Post Jak odśnieżyć posesję? pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica

Ta niezwykle dekoracyjna roślina ugruntowała sobie w ostatnich latach mocną pozycję wśród naturalnych, roślinnych ozdób wpisujących się w klimat Bożego Narodzenia. Piękny kielich kwiatowy, kolorystyka od głębokiej czerwieni, różu po biel, dość długi czas kwitnienia, jak najbardziej uzasadniają tę pozycję. Polecamy hippeastrum na święta.

Post A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica

Zwartnica, bo tak brzmi poprawna polska nazwa, mylona jest często z amarylisem i chociaż pochodzi z tej samej rodziny amarylkowatych, nie jest to jednak ten rodzaj. Jej wyjątkowym ozdobnym atutem są duże kielichowate kwiaty zakwitające po dwa, trzy, a nawet cztery na jednej grubej intensywnie zielonej łodydze. Mimo iż termin kwitnienia zwartnicy, jak większości roślin cebulowych (bo do takich należy) przypada na koniec zimy/wczesną wiosnę, to ze względu na wspomnianą ozdobną rolę w okresie świąt, przyspiesza się jej kwitnienie. Sztuką jest więc wyhodować lub kupić już przygotowane hippeastrum w pąku tak, by rozkwitło w pełnej krasie właśnie na Boże Narodzenie.

A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica

Jak wyhodować samodzielnie zwartnicę na Boże Narodzenie?

Jeśli przechowaliśmy cebule z zeszłego roku lub zdecydowaliśmy się na zakup nowych – tak by wyhodować tę dekoracyjną roślinę właśnie na święta – musimy odpowiednio je przygotować. Z początkiem października przenosimy cebule w mocno chłodne miejsce – możemy umieścić je w lodówce lub nieogrzewanym garażu (w temperaturze między 3-7oC). Cebule powinny znajdować się w papierowych lub perforowanych woreczkach, tak by nie ulegały zawilgoceniu. Cebule chłodzimy przez około miesiąc. Z końcem października. początkiem listopada sadzimy cebule do dekoracyjnych doniczek – najlepiej, by wystawała 1/3 cebuli ponad linię ziemi. Hippeastrum lubi podłoże dobrze przepuszczalne – wygodnie więc będzie wymieszać po prostu ziemię ogrodową z piaskiem. Podlewamy w sposób umiarkowany, na dno podstawki. Warto też wzbogacić wodę do podlewania o nawóz do roślin ozdobnie kwitnących. Doniczkę lub doniczki z hippeastrum należy postawić w słonecznym, jasnym i ciepłym miejscu.

Po około 7-8 tygodniach z cebuli wyrosną liście i wierzchołek pędu kwiatostanowego. Aby piął się do góry równomiernie i nie pochylał w żadną ze stron, regularnie obracamy roślinę. Sukces odniesiemy wtedy, kiedy uda nam się trafić w punkt z kwitnieniem rośliny na czas świąt.

A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica

Po dekoracyjnym kwitnieniu, kiedy roślina zacznie żółknąć i więdnąć, zaprzestajemy jej podlewania – zasuszamy cebulę na następny sezon. Cebule wyjmujemy z doniczek, oczyszczamy i owijamy papierem. Układamy w oddychającym pojemniku w przewiewnym miejscu. Tak przechowane hippeastrum z powodzeniem będziemy mogli zasadzić za rok na kolejne Boże Narodzenie.

Dominika

Post A na święta – hippeastrum, czyli zwartnica pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Sztuka bonsai to wielowiekowa tradycja niosąca w sobie wiedzę, praktykę i kunszt pielęgnacji roślin. Pochodząca z Japonii znalazła ogromne uznanie w Europie i przyjęła się jako element niezwykle ekskluzywnej oraz eleganckiej dekoracji wnętrza.

Post Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Jeśli chcemy wprowadzić do wnętrza orientalny powiew natury, warto zakupić drzewko bonsai lub odmianę rośliny doniczkowej stylizowaną na ten właśnie styl. Pielęgnowanie i utrzymanie oryginalnego drzewka bonsai wymaga jednak nie lada profesjonalizmu i raczej nie uda się to od razu zwykłemu amatorowi roślin doniczkowych. Warto jednak próbować, zaczynając od pielęgnacji roślin imitujących karłowate drzewka lub odmian dających się prowadzić w takiej właśnie formie.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai
Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Jak wygląda bonsai?

Podstawowym elementem wyróżniającym roślinę prowadzoną na wzór bonsai jest mała, czasem nawet nieproporcjonalnie płytka doniczka. Bon – znaczy bowiem „płaska doniczka”, a sai – „roślina”. Ta z kolei powinna przypominać kształtem karłowate drzewko – mieć wyraźnie zaznaczony pień lub łodygę wiodącą, i odchodzące od niej gałązki budujące wyraźną koronę. Elementem podkreślającym pochodzenie rośliny „wprost z natury” mogą być również wystające, najlepiej poskręcane korzenie, otoczone niekiedy mchem lub żwirem imitującym prawdziwe leśne czy naskalne stanowisko. Rośliny stylizowane na bonsai powinny mieć również drobne, dość regularne ulistnienie oraz sposób rozgałęziania się nadający się do przycinania, ewentualnie podwiązywania, tak aby podczas rozrostu nie zgubiły karłowatego charakteru.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai
Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Jakie rośliny mogą udawać bonsai?

Przy odpowiednich domowych warunkach – kiedy miejsce, gdzie uprawiamy roślinę nie jest przegrzane, nadmiernie wysuszane np. przez grzejnik oraz nie narażone na przeciągi (np. weranda lub ogród zimowy) może udać nam się uprawiać na kształt drzewka bonsai rośliny przyniesione wprost z ogrodu – szczególnie niewielkie siewki roślin krzewów i drzew iglastych. Niemniej najlepiej, i z pewnością z gwarantowanym efektem, zakupić gotowe ozdobne rośliny doniczkowe przygotowane do uprawy na wzór bonsai.

Jakie zatem rośliny mogą być przyjazne w pielęgnacji i imitować tak wyrafinowaną sztukę uprawy jaką jest bonsai?

Doskonałą rośliną doniczkową, którą możemy wykreować na styl orientalny będzie popularne drzewko szczęścia, czyli grubosz owalny. Jest to roślina bardzo wytrzymała i mało wymagająca. Wolno rośnie dlatego na potrzeby zabawy w sztukę bonsai, warto kupić dużą już kilkuletnią roślinę. Grubosz należy do rodziny sukulentów, podobnie jak kaktusy lubi i znosi małą wilgotność. Lubi przycinanie, a jego giętkie pędy nadają się do wyginania i podwiązywania – kształtowania bez ryzyka ich uszkodzenia. Grubosz lubi być zaniedbywany, mniej doskwiera mu brak wody niż nadmierne przelanie. Ładnie będzie się rozrastał na stanowisku słonecznym, a latem doskonale odnajdzie się na balkonie lub tarasie.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Inną bardzo popularną rośliną niezwykle atrakcyjnie wyglądającą jako drzewko typu bonsai jest fikus tępy, zwany też figowcem tępym. Jest to roślina niewysoka, o charakterystycznym płytkim, ale reprezentacyjnym systemie korzeniowym, który wykorzystuje się do stylizacji tej rośliny na drzewko bonsai. Lubi nasłonecznione miejsce, potrzebuje częstszego niż grubosz podlewania. Trzeba wiedzieć, że roślina ta nie bardzo lubi przestawianie i po zmianie miejsca może zrzucić liście. Toleruje przycinanie i chętnie daje się kształtować, dzięki czemu można utrzymywać jej karłowaty pokrój. Wytrawni pasjonaci sztuki bonsai potrafią ukształtować z fikusa piękne parasolowate korony. Fikus tępy stylizowany na drzewko bonsai jest ogólnie dostępny i możemy go kupić niemalże na każdym stoisku ogrodniczym.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Do równie popularnych, chociaż mniej dostępnych, szczególnie już w gotowym kształcie bonsai, odmian roślin polecanych do stawiania pierwszych kroków w trudnej pielęgnacji na styl orientalny są: podobna do grubosza portulacaria afra oraz wiąz drobnolistny i fikus beniaminek.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai 

Ciekawość i niezaprzeczalny urok drzewek bonsai sprawiły, że postanowiłam nie tylko zachęcić czytelników naszego bloga, ale również podjąć wyzwanie i sama sprawiłam sobie niewielką sadzonkę fikusa tępego. Teraz pozostaje mi tylko cierpliwie, regularnie i troskliwie oddawać się pielęgnacji bonsai – myślę, że to będzie dobry sposób na odpoczynek.

Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai

Dominika

Post Gotowe drzewka i rośliny à la bonsai pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Czyste i lśniące rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe w mieszkaniu wymagają nie tylko regularnego podlewania. Do obowiązkowych czynności należy również usuwanie kurzu z liści. Jeśli chcemy, by rośliny pięknie się prezentowały, warto nabłyszczać liście. Jak zadbać o kwiaty doniczkowe, aby im nie zaszkodzić?

Post Czyste i lśniące rośliny doniczkowe pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Czyste  i lśniące rośliny doniczkoweKurz nie jest dobry dla roślin, ponieważ zatyka ich aparaty szparkowe hamując fotosyntezę, w wyniku czego rośliny gorzej rosną. Z tego powodu kurz powinniśmy regularnie usuwać. Zakurzone rośliny nie prezentują się również zbyt ładnie. Sposób pielęgnacji danej rośliny powinien być dobrany do gatunku i wielkości.

Mycie roślin doniczkowych

Jeśli nasza roślina jest okazała, np. monstera czy dracena, jej duże liście przecieramy miękką szmatką (gazą lub wacikiem) zwilżoną letnią wodą – czyścimy od podstawy do czubka. Mycie będzie skuteczne, jeśli ściereczkę będziemy często płukać w wodzie, unikniemy rozmazywania kurzu po liściach. W sklepach możemy kupić także specjalne ściereczki do czyszczenia liści, które dodatkowo zawierają także odżywkę i nabłyszczacz.

 Czyste  i lśniące rośliny doniczkoweCzyste  i lśniące rośliny doniczkowe

Gdy chcemy oczyścić rośliny o drobnych liściach, takie przecieranie ściereczką jest dość uciążliwe. Możemy umyć je pod prysznicem. Pamiętajmy, aby zabezpieczyć sitkiem odpływ wanny czy brodzika – zapobiegniemy zatkania rur ziemią wypłukaną z doniczek. Warto również nakryć powierzchnię ziemi w doniczce w folią, w ten sposób unikniemy za dużego nawodnienie podłoża. Woda do spryskiwania powinna być letnia, a strumień delikatny, aby nie uszkodził rośliny. Po umyciu potrząsamy delikatnie gałązkami pozbywając się nadmiaru wody i pozostawiamy roślinę do wyschnięcia (wystrzegajmy się przeciągów). Innym sposobem na pozbycie się kurzu z małych roślin o kędzierzawych liściach jest zanurzanie części nadziemnej w wodzie. W tym celu mocno chwytamy doniczkę, ściskamy łodygę między palcami i jednocześnie przytrzymujemy dłonią ziemię. Obracamy roślinę korzeniami do góry i zanurzamy jej część nadziemną w misce z letnią wodą, którą delikatnie mieszamy. Natomiast rośliny o małych i delikatnych liściach czyścimy za pomocą spryskiwacza. Nie zostawiajmy na liściach kropelek wody i zawsze używajmy letniej wody. Rośliny o włochatych liściach, np. fiołek amerykański, czyścimy z kurzu pędzelkiem lub miękką szczoteczką. Tak samo postępujemy z roślinami delikatnymi i łatwo łamiącymi się, np. begonią czy cynerarią.

Czyste  i lśniące rośliny doniczkoweNabłyszczanie roślin

Aby liście błyszczały, możemy spryskać je preparatem do nabłyszczania w sprayu lub w postaci mgiełki lub przetrzeć ściereczką nasączoną nawozem i nabłyszczaczem – kupimy je w na przykład na stoiskach ogrodniczych. Po takim zabiegu rośliny będą ładnie wyglądały i kurz nie będzie się na nich tak szybko gromadził. Uważajmy jednak, ponieważ niektóre rośliny mogą źle znieść nabłyszczanie. Dlatego najlepiej przeprowadzić je najpierw na jednym liściu. Jeśli po tygodniu nic złego się nie stanie, preparat możemy zastosować na całą roślinę. Pamiętajmy jednak, aby nabłyszczaczy nie nanosić na kwiaty i młode liście, dolną stronę blaszki liściowej (zazwyczaj znajdują się tam aparaty oddechowe) oraz kwiaty stojące w nasłonecznionym miejscu (istnieje ryzyko poparzenia).

Istnieją również domowe sposoby na lśniące liście. Możemy posmarować je np. skórką z banana. Zawarte w niej substancje nie tylko nabłyszczają liście, ale także odżywiają rośliny. Innym sposobem jest przetarcie liści ściereczką nasączoną odgazowanym piwem. Jeżeli do mycia wykorzystujemy wodę, to warto dodać do niej odrobinę oleju.

Asia

Post Czyste i lśniące rośliny doniczkowe pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jesienny ogród – chwilo trwaj!

Polecam ostatni rzut oka na jesienne ogrody. Co przykuwa naszą uwagę? Co ma najwięcej uroku? Ogniste drzewa i krzewy, ostatnie jesienne kwiaty, trawniki usłane liśćmi czy też żółte liście zatrzymane w biegu, jakby odpoczywające na wiecznie zielonych gałęziach iglaków? Późna jesień w naszych ogrodach potrafi być bardzo malarska.

Post Jesienny ogród – chwilo trwaj! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jesienny ogród – chwilo trwaj! Zwykle nie zdążę dostrzec uroku złotej polskiej jesieni i nacieszyć się widokiem przebarwiających się drzew i krzewów. W tym roku, dzięki darowanym nam chwilom lata tej jesieni, udało mi się parę razy zatrzymać wzrok na kilku obrazach. Pomyślałam wtedy, że sztuką jest tak zaprojektować ogród, by cieszył nas do końca okresu wegetacyjnego. Popatrzmy w ten sposób na swój ogród z ulicy i przez własne okno, polecam też widok z perspektywy „zza płotu” – przyjrzyjmy się widokom mijanych na spacerach ogrodów sąsiadów. Niech te wrażenia, ulotne i wycinkowe przyniosą nam jak najwięcej radości, a może będą inspiracją do zmian.

Jesienna kompozycja przez okno

Naprzeciwko drzwi tarasowych w naszym pokoju dziennym rośnie kalina. Cieszy oko pięknymi białymi pomponami przez krótki moment wiosną, potem przez letnie miesiące wygląda nieciekawie, ot zielone listki na lekkim krzewie, wczesną jesienią jeszcze trzyma się tonacji żółtozielonej, by znowu, późną jesienią zachwycić nas swoim urokiem. Przebarwienia liści kaliny są nadzwyczajne – zwróćcie uwagę jak mienią się odcieniami różu, połyskują ochrą i pomarańczą, a gdzieniegdzie rozświetlają otoczenie intensywnymi odcieniami żółcieni. 

Jesienny ogród – chwilo trwaj!

Jesienny ogród – chwilo trwaj!

Feeria barw dojrzałego ogrodu

Tymczasem w ogrodzie moich przyjaciół jeszcze na początku listopada ogród rozkwita pełnią jesiennych barw. Zauważyłam, że za sprawą rozległej przestrzeni drzewa i krzewy nie rosną w ścisku, tak jak w moim ogrodzie, ale mają należny im oddech, co pozwala im zachować swój charakterystyczny dla danego gatunku pokrój. To ogród kilkuplanowy – daleki plan tworzą wysokie drzewa, bliższy wypełniają rozmaite krzewy, a wśród nich, jakby znienacka wyrastają bylinowe rabaty. Od zawsze wiosna w tym ogrodzie wydawała mi się prawdziwą ucztą dla oczu, ale jesień? To jest dopiero zapierający dech w piersiach widok. Rdzawe dęby, kolorowe klony, pożółkłe liście drobnych krzewów – dzięki przestrzeni każdy egzemplarz gra swoje jesienne pierwsze skrzypce…

Jesienny ogród – chwilo trwaj!

Jesienny ogród – chwilo trwaj!

Hania

Post Jesienny ogród – chwilo trwaj! pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak pomalować ogrodzenie z drewna

Kiedy decydowaliśmy się na budowę drewnianego płotu, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że będzie on wymagał częstych zabiegów konserwacyjnych. Tej jesieni przyszedł czas na kolejną już konserwację.

Post Jak pomalować ogrodzenie z drewna pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak pomalować ogrodzenie z drewnaOgrodzenie wykonane z drewna narażone jest na zniszczenia bardziej niż elementy małej architektury znajdujące się w ogrodzie. Oprócz szkodliwych warunków atmosferycznych błoto i sól z ulicy narażają je na dodatkowe zniszczenia. Łuszcząca się farba, nieestetyczne naloty na drewnianych sztachetach to ewidentne oznaki, że drewniane ogrodzenie wymaga odmalowania. Ostatnie słoneczne jesienne dni są doskonałym momentem na tego typu prace.

Przygotowanie do malowania

Jak pomalować ogrodzenie z drewna Jak pomalować ogrodzenie z drewna

Jak pomalować ogrodzenie z drewnaAby renowacja ogrodzenia przebiegła sprawnie, a w efekcie na nowo zyskało piękny wygląd, konieczne jest właściwe przygotowanie malowanego podłoża. Oczyszczenie płotu należy rozpocząć od usunięcia łuszczących się starych powłok oraz wierzchniej warstwy zszarzałego drewna. Można to zrobić ręcznie, używając skrobaka lub papieru ściernego albo mechanicznie, korzystając ze szlifierki. Szlifowanie drewnianych elementów powinno się przeprowadzać w kierunku włókien. W przeciwnym razie na czyszczonej powierzchni mogą pojawić się nieestetyczne zarysowania w poprzek włókien. Po usunięciu pozostałości farby czy lakieru ogrodzenie warto jeszcze wypolerować papierem ściernym o ziarnistości 180-240. Im gładsze będzie drewno, tym nowa powłoka będzie do niego lepiej przylegała. Po przeszlifowaniu i wygładzeniu podłoża oczyszczoną powierzchnią należy dokładnie oczyścić z pyłu. Można to zrobić przy pomocy szczotki. Następnie drewniane elementy przeciera się wilgotną ścierką.

Malujemy sztachety

Jak pomalować ogrodzenie z drewnaOgrodzenie z drewna malujemy, gdy temperatura powietrza wynosi od 5 do 25ºC. Warto jednak upewnić się, jakie są zalecenia producenta danego preparatu (znajdziemy je na opakowaniu). Unikajmy malowania ogrodzenia w wietrzne dni – przenoszone przez wiatr piasek i inne zanieczyszczenia mogą osiąść na świeżo pomalowanej powierzchni i popsuć końcowy efekt.

Przed przystąpieniem do malowania oczyszczonego z dawnych powłok drewna dobrze jest je najpierw zaimpregnować. W tym celu można pokryć go preparatem, który równocześnie impregnuje i barwi, np. lazurą, albo najpierw zaimpregnować oczyszczone drewno, a następnie pokryć je nową powłoką – lakierem lub lakierobejcą. Wybierając odpowiedni preparat, należy upewnić się, że może być on stosowany na zewnątrz. Impregnat rozprowadza się starannie pędzlem na całej powierzchni zabezpieczanego elementu. Po jego wyschnięciu można przystąpić do nakładania preparatu dekoracyjnego. Ilość nakładanych warstw powinna być zgodna z zaleceniami producenta. Preparat nanosi się na drewniane elementy w jednym kierunku – najlepiej wykonując ruchy od góry do dołu i odwrotnie.

Hania

Post Jak pomalować ogrodzenie z drewna pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na taras

Słoneczne październikowe dni zachęcają do spędzania ich na tarasie. Jednak wieczorem nie jest już tak przyjemnie. Co zrobić, aby w cieple zjeść kolację na dworze? Wystarczy zainwestować w odpowiedni parasol grzewczy.

Post Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na taras pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Niektórym osobom może wydawać się, że ogrzewacz gazowy jest zbędnym wydatkiem – przecież wystarczy otulić się grubym kocem. Jednak pled krępuje ruchy, ponadto może ulec zawilgoceniu. Aby w cieple spędzać jesienne (a nawet zimowe) wieczory na tarasie, zainwestujmy w parasol grzewczy.

Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na taras

Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na tarasParasole grzewcze w domowym zaciszu

Te ogrzewacze powietrza znajdują zastosowanie w publicznych obiektach. Możemy je często spotkać w ogródkach kawiarniach, hotelowych patiach czy dziedzińcach. Więc skoro sprawdzają się w takich miejscach, to jak najbardziej sprawdzą się w domowym zaciszu, czyli na tarasach i balkonach. Parasole grzewcze mają około 2 metrów wysokości, wykonane są z aluminium lub stali nierdzewnej malowanej proszkowo, odpornej na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. Zasilane są gazem płynnym z butli, takiej jak przy kuchenkach gazowych. Nie martwmy się, że butla będzie szpeciła czy zajmowała miejsce – jest ona ukryta w estetycznej obudowie urządzenia. A jak działają parasole grzewcze? W wyniku spalania gazu prawie natychmiast emitują promieniowanie podczerwone, które my odczuwamy jako przyjemne ciepło – w promieniu 5-9 m są w stanie zapewnić temperaturę odczuwalną około 20oC przy znacznie niższej temperaturze na zewnątrz. Przyjemnie?

Co ważne, większość parasoli grzewczych wyposażona jest w ruchomy reflektor (daszek – dlatego przypominają parasole), który umożliwia skierowanie strumienia promieniowania w pożądanym kierunku i jeszcze efektywniej wykorzystać ciepło. Urządzenie uruchamia się podobnie jak piecyk gazowy, czyli za pomocą zapalnika piezoelektrycznego, natomiast moc promieniowania zapewnia regulator przepływu gazu – może on wynosić od kilku do kilkunastu kW. Niektóre modele wyposażone są w lampę gazową, która doświetla przestrzeń wokół.

Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na taras

Bezpieczne parasole grzewcze

Każdy parasol grzewczy wyposażony jest w automatyczne zabezpieczenie antywypływowe gazu. Jego zadaniem jest automatycznie wyłącznie urządzenia, w przypadku jego przewrócenia się czy przewrócenia. W zależności od naszych wymagań ten ogrzewacz gazowy możemy przestawiać z miejsca na miejsca. Nie powinniśmy mieć z tym problemu, ponieważ waży on kilkanaście kilogramów. Lepiej jednak nie ustawiać go tak, by stykał się z elementami konstrukcji tarasu czy innymi elementami wyposażenia. Chyba nie powinno nas dziwić, że wymiana butli wymaga szczególnej ostrożności. Producenci zalecają, aby za każdym razem wykonać test szczelności instalacji w parasolu grzewczym, smarując podłączenia płynem do mycia naczyń. Zwróćmy też ponadto uwagę, czy nowa butla nie ma jest uszkodzona. Pamiętajmy także, by w pobliżu parasola nie rozpylać aerozoli.

Asia

Post Parasole grzewcze – ogrzewacze powietrza na taras pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Oryginalna brama – pomysły na ogrodzenia

Ogrodzenie posesji, a szczególnie brama to może być pierwszy sygnał o osobowości mieszkańców wysyłany do otoczenia. Jednak królujący od lat minimalizm sprawia, że wszystkie bramy i płoty stały się do siebie podobne. A przecież wcale tak nie musi być! Sprawdźcie, jakie można mieć pomysły na oryginalną bramę.

Post Oryginalna brama – pomysły na ogrodzenia pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Oryginalna brama – 10 propozycji

Proste rozwiązania należą do najbardziej uniwersalnych, jednak tkwi w nich niebezpieczeństwo unifikacji – otoczenia budynków, a także same domy i ich wnętrza stają się przewidywalne, a często wręcz są takie same. To oczywiście bardzo porządkuje przestrzeń, jednak wtłoczeni w ten sam mundurek możemy po pewnym czasie poczuć się znużeni schematyzmem takich rozwiązań. Wprowadźmy więc w nasze otoczenie trochę koloru i ciekawych form. Nasz bunt przeciwko minimalizmowi możemy wyrazić już na progu posesji. Niech wszyscy wiedzą, że dla purystycznych rozwiązań istnieje atrakcyjna alternatywa!

Oryginalna brama – 10 propozycji Oryginalna brama – 10 propozycji

Oryginalna brama – 10 propozycjiZabawa formą

Metalowe bramy wjazdowe to klasyka, dzisiaj dominują wykonane ze stali przeważnie ocynkowanej o prostych równolegle zamontowanych przęsłach w kolorze szarym, modny odcień to antracyt. Niekiedy na nowych osiedlach takie wyroby można spotkać w zasadzie przy każdym domu. A może by tę formę chociaż nieco wzbogacić? Brama będzie się wyróżniać, jeśli na przykład umieścimy w centralnym punkcie przęsła rozetę inspirowaną secesyjnym lub modernistycznym wzornictwem – z metalu można przecież wyczarować prawdziwe dzieła sztuki! Warto też pobawić się zaprojektowaniem górnej krawędzi bramy. Nie musi być to przecież prosta linia, łukowe mają tyle wdzięku – skojarzenia z romantyzmem i rustykiem, jak najbardziej słuszne!

Oryginalna brama – 10 propozycji Oryginalna brama – 10 propozycji
Oryginalna brama – pomysły na ogrodzenia

Oryginalna brama – 10 propozycjiKolor w ofensywie

W naszym otoczeniu od kilku lat króluje szarość – pokrycia dachowe, ogrodzenia, ściany domów, cokoły wyliczać można by znacznie dłużej, może więc przyszedł już czas przełamać dominację tego koloru. Szczególnie w naszej strefie klimatycznej warto zadbać, by barwny płot i brama ożywiły mroki dominujące przez ponad półrocze. Czerwień, błękit czy zieleń to kolory, kryjące w sobie bogactwo odcieni – sięgnijmy po te nieco złamane, bramy w tych barwach będą równie eleganckie jak te szare. Przywróćmy też przynależne miejsce bieli. Złamana szarością, beżem czy błękitem będzie pięknie komponować się z ogrodzeniem wykonanym np. z piaskowca, wapieni czy też klinkieru w piaskowej żółci.

Ania

Post Oryginalna brama – pomysły na ogrodzenia pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Wrzosy i wrzośce w pojemnikach

Jesień w pełni. Mój ogród nieco przygasa, dlatego postanowiłam go ożywić, sadząc w donicach wrzosy. Ich nieco przygaszone barwy doskonale wpisują się w klimat babiego lata.

Post Wrzosy i wrzośce w pojemnikach pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Wrzosy i wrzośce należą do roślin utożsamianych z jesienią. I słusznie, kwitną one bowiem od sierpnia aż do listopada. Ich kwiaty osadzone na wzniesionych pędach mogą być fioletowe, różowe, białe. Doskonale wyglądają zarówno na rabatach, jak i w pojemnikach, gdy posadzimy ich więcej. Duża grupa tych roślin, a także kompozycja z innymi roślinami – najlepiej wrzosowatymi – uwypukla ich urodę. Walory estetyczne wrzosowatych może także podkreślić pojemnik, w jakim zostały umieszczone.

Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach
Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach
Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach

W czym sadzić wrzosy i wrzośce

Odpowiednie będą doniczki oraz pojemniki, które nie zahamują odpływu nadmiaru wody. Posadzone w donicach można też umieścić w różnorodnych osłonkach. Do wykorzystania mamy wszystkie rozwiązania, które tylko podpowiada nam wyobraźnia i nasza wrażliwość estetyczna. Sięgnijmy więc po stare kosze wiklinowe (jeśli chcemy, by służyły nam dłużej warto je wyścielić folią, którą łączymy z krawędzią osłonki. Docenimy też atuty dekoracyjne starych łubianek, którym można nadać interesujący kolor farbą w sprayu. A co z obtłuczonymi emaliowanymi miskami, garnkami czy czajnikami? Poczują się dumne, gdy umieścimy w nich piękne wrzosy i wrzośce.

Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach
Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach
Wrzosy i wrzośce w pojemnikach Wrzosy i wrzośce w pojemnikach

By wrzosy dobrze rosły

Jeśli chcemy, by nasz projekt – wrzosy w pojemnikach – trwał dłużej niż jeden sezon, musimy zadbać o odpowiednie warunki uprawy. Przede wszystkim wybierzmy na tyle dużą donicę, by korzenie roślin czuły się rozluźnione. Należy zadbać o kwaśny odczyn podłoża, które powinno być dość żyzne i przepuszczalne – niekiedy sklepy oferują gotową ziemię do roślin kwasolubnych lub wrzosowatych. Pamiętajmy również, że wrzosy i wrzośce najlepiej rosną oraz kwitną w pełnym słońcu. Jeśli rośliny przetrwają więcej niż sezon, należy zasilić je specjalistycznym nawozem do roślin wrzosowatych. Są to rośliny wrażliwe na mróz, dlatego gdy nastają prawdziwe chłody, przestawmy nasze donice w chłodne miejsce z dostępem do światła słonecznego.

Ania

Post Wrzosy i wrzośce w pojemnikach pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Tu podaj tekst alternatywny
Tu podaj tekst alternatywny
Tu podaj tekst alternatywny
Tu podaj tekst alternatywny